Zdrowie i Uroda

Wyzwanie – miesiąc bez glutenu!

Tydzień temu podjęłam wyzwanie – miesiąc bez glutenu. Nie kieruję się modą, a  jedynie chcę sprawdzić, czy mój organizm dobrze go toleruje. Kilka procent populacji ma jakąś formę nietolerancji tego białka, może być to:

celiakia – uwarunkowana genetycznie choroba, która nieleczona powodująca zanik kosmków jelitowych, prowadząc do zaburzeń wchłaniania składników odżywczych. Wbrew pozorom, nie koniecznie objawiać się musi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego jak biegunki czy zaparcia. Często u osób dorosłych są to tylko bóle brzucha, wzdęcia, wahania nastroju, które zupełnie nie kojarzone są z nietolerancją na gluten.

alergia pokarmowa Ige zależna – reakcja organizmu na alergen jest natychmiastowa, często objawiająca się wysypką (tzw. pokrzywka), może też prowadzić do problemów oddechowych czy wstrząsu anafilaktycznego.

alergia pokarmowa Igg zależna – o opóźnionej reakcji organizmu na gluten. Objawiać się może chronicznym zmęczeniem, częstymi bólami głowy, trądzikiem, egzemą, huśtawką nastroju.

Skąd taki pomysł?

W moim przypadku podejrzewać mogę ostatni, wymieniony rodzaj ‚nietolerancji’ glutenu. Pokrywające się niemal wszystkie objawy, mąż, który ciągle powtarza ‚po czym ty taka zmęczona jesteś?’, ‚znowu się nie wyspałaś?’, ‚ciągle ziewasz’, aż wreszcie najważniejsze:

Gdy urodziłam córkę, przez kilka miesięcy karmiłam ją piersią. W ciągu tego okresu dziecko miało wysypki, szorstkie plamy na całym ciele, przewlekłą ciemieniuchę (ciągnęła się 2-3 miesiące, aż Mai wypadła większość włosów). Zaczęłam eliminować poszczególne składniki ze swojej diety, wiedząc, że z mlekiem matki przekazujemy dziecku przeciwciała alergii igg zależnych. W momencie, gdy wyeliminowałam gluten, ciemieniucha zniknęła w ciągu 3 dni!! Poza tym, stan skóry bardzo się poprawił. W końcu postanowiłam sprawdzić, czy przechodząc na sztuczne mleko dla alergików, problem zupełnie zniknie. I tak się stało! Po miesiącu dziecko wyleczone. Zatem bardzo prawdopodobne jest, że taką nietolerancję właśnie posiadam i być może wiele innych.

Pierwszy tydzień bez glutenu

Trudno nie jest. Podstawa, to oczywiście chleb. Ja piekę z mąki ryżowej i gryczanej lub kupuję. Na szczęście w najbliższym sklepie jest cała półka z produktami bez glutenu. Z obiadami, śniadaniami, kolacjami nie ma najmniejszego problemu. Muszę tylko przypominać mężowi, żeby nie zagęszczał nic mąką i nie panierował w bułce (ja panieruję w płatkach kukurydzianych lub gryczanych). Kusi mnie jedynie ciasto, które upiecze w niedziele… Ale da się żyć. Do kawy zjem sobie czekoladę.

Po tygodniu jakichś większych zmian nie widzę, ale na pewno czuje się wypoczęta. Jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej!

Tagged , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *