Lifestyle

Życie za granicą – trudności. Jak sobie z nimi poradzić

Wiele z nas staje przed wyborem, przed jakim ja stanęłam kilka lat temu. Każdy ma swój powód do wyjazdu za granicę, czasem zmusza nas ciężka sytuacja, czasem chęć przygody, a niekiedy tęsknota za rodziną, która wyjechała wcześniej. Musisz być świadomy tego, że początki będą trudne, ale postaram ci się przygotować.

Decyzja

Ja zawsze każdemu powtarzam, jak nie spróbujesz, będziesz żałował! Jednak podchodzę do wszystkiego z rozwagą. Po pierwsze: nie jedź w ciemno! Jednak są spore szanse, że nie uda ci się znaleźć pracy na miejscu tak szybko jak byś chciał (chyba, że masz ku temu dogodne warunki, np. zakwaterowanie u rodziny). Po drugie: nie jedź sam! Początki są bardzo ciężkie, wsparcie drugiej osoby na miejscu, która zna sytuację jest na wagę złota. Jeżeli udało ci się znaleźć pracę jeszcze będąc w Polsce (tak jak ja) i kompana (jak ja), to nie masz się nad czym zastanawiać. Nie wyjeżdżasz na całe życie, może to być kilka miesięcy lub lat, ale doświadczenie jakie zdobędziesz jest bezcenne. Nauka lub podszlifowanie języka, doświadczenie zawodowe, szersze spojrzenie na świat, nowe znajomości na płaszczyźnie zawodowej i prywatnej, no i wspomnienia (podróże to zawsze wdzięczny temat do rozmowy).

Mieszkanie

Najlepiej, jeżeli uda ci się znaleźć mieszkanie przed przyjazdem. Jest to trudne, ale możliwe do wykonania. Pomoże ci w tym makler/agencja nieruchomości. W naszym przypadku za znalezienie mieszkania musieliśmy przeznaczyć 1200 EUR, ale! ponieważ pracę też znalazłam jeszcze będąc w Polsce, poprosiłam pracodawcę, aby pokrył koszty przeprowadzki. Druga opcja, to znalezienie mieszkania w Polsce, uzgodnienie szczegółów telefonicznie, a na podpisanie umowy i zobaczenie mieszkania przyjechać osobiście. Trzecia opcja to zabukowanie kilku nocy w hostelu i szukanie mieszkania na zaraz. W takim przypadku nie ma co liczyć na dobry standard w przystępnej cenie. My zanim znaleźliśmy swoje idealne (ładne) mieszkanie minęło kilka ładnych miesięcy.

Język

Początki są trudne, nie ma co się łudzić, że będzie inaczej. Od pierwszych dni zderzasz się z językiem. Wydawało ci się, że całkiem dobrze się nim posługujesz, a nie możesz zrozumieć ekspedientki w sklepie! To i tak całkiem niezła sytuacja, bo ja połakomiłam się na wyjazd do Niemiec nie znając (ani mój mąż) W OGÓLE języka niemieckiego! Co lepsze, prawie nikt z ludzi na ulicy nie mówi po angielsku! Czułam się jak niepełnosprawna intelektualnie. Nie mogłam zrozumieć kompletnie co ludzie ode mnie chcą, nie mogłam się wyrazić, poprosić o pomoc, jakiś koszmar! Szybko zapisaliśmy się na kurs języka niemieckiego. Cztery razy w tygodniu po pięć godzin dziennie. Przez pół roku nauczyliśmy się języka w stopniu komunikatywnym (udało nam się nawet znaleźć kurs integracyjny, czyli prawie bezpłatny). Pierwsze co powinieneś zrobić, to zapisać się na taki kurs!

Ludzie

Wydawałoby się, że Polak z Niemcem nie powinni się różnić, przecież jesteśmy sąsiadami. Ale o Niemcach po paru latach mogłabym napisać książkę. Różnimy się pod każdym względem: stylu życia, stylu pracy, stylu bycia. Może kiedyś rozszerzę ten temat… To co chciałabym ci poradzić, to zabierz ze sobą towarzystwo i zaprzyjaźnijcie się z innymi Polakami. Oni są niezastąpieni, genialne źródło informacji (co gdzie załatwić) i przede wszystkim towarzystwo swoich rodaków. Pamiętaj, że zostawiasz przyjaciół i rodzinę daleko, tęsknota boli najbardziej, a trzeba nauczyć się z nią żyć. Polecam grupy na Facebooku, czy fora internetowe.

Praca

Praca jak praca, pracować trzeba, a nie się obijać. Nie łudź się, że w korporacjach z międzynarodowym środowiskiem nie dotknie cię wyobcowanie, bo dotknie, nawet tam większość pracowników, to ludzie z danego kraju. Zarobki super (porównując do Polski), ale często rodaków traktuje się pod względem wynagrodzeń lepiej niż obcych, ciężko z tym walczyć, bo na twoje stanowisko jest drugi Polak, który ma mniejsze wymagania. Nie mówię w tym przypadku o korporacjach, bo tam takiego problemu nie zauważyłam, ale o pracownikach fizycznych. Ponadto, w innych krajach możesz liczyć na różne bonusy jak np. skrócony czas pracy (38h/tydzień), dłuższy urlop (30-40 dni urlopu w roku), dodatkowe premie pracownicze, coroczna podwyżka, podwyżki uznaniowe, itd. Także przed rozmową  rekrutacyjną zorientuj się na co możesz w danej branży liczyć i zażądaj jako część kontraktu. Dodatkowo możesz poprosić o pokrycie kosztów przeprowadzki (ok 2000-2500EUR).

Podsumowanie

Kiedy uporasz się już z mieszkaniem, językiem, przyzwyczaisz do ‚obcych’, znajdziesz nowych znajomych i pracę, która cię wreszcie zadowala, pozostaje tylko tęsknota za domem, rodziną i przyjaciółmi. Z nią nie wygrasz. Ale podsumowując i porównując życie na obczyźnie do życia w Polsce, to niestety na zachodzie żyje się dużo lepiej. Nie musisz oszczędzać, na wszystko cię stać, na wakacje, na elektronikę, na rozrywkę, a to co zostanie zbiera się i rośnie na koncie ciesząc twoje oczy. Koniec końców wszystko się przecież kręci wokół pieniędzy.

Tagged , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *